• Albin z Albionu

Z Albinem Tybulewiczem — działaczem polonijnym, społecznym, politykiem, filantropem i przyjacielem Polski rozmawiali: Radosław Ptaszyński i Tomasz Sikorski

Albin Tybulewicz był – zmarł bowiem na wiosnę roku 2014 – postacią w Polsce znaną, choć kraj opuścił jako nastolatek. Jego losy były tyleż tragiczne, co – mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka – typowe. Koniec beztroski i wszelkich młodzieńczych planów przyszedł 1 i 17 września 1939 roku. Luty 1940 to początek zsyłki całej rodziny w głąb ZSRR. Potem wyjście z armią Andersa do Iranu, szkoła w Indiach – był świadkiem odzyskania niepodległości przez ten kraj. Wyjazd do Anglii, studia, praca, miłość, rodzina… Ale w tle tych zwyczajnych polskich losów pierwszej połowy XX wieku jest też dorastanie młodego człowieka do polskości, oswajanie się z nią i dźwiganie niełatwej przecież historii i teraźniejszości z dumnie podniesioną głową, tym to bardziej fascynujące, że odbywa się w na emigracji i w czasie gdy ojczyzna z jednej okupacji dostaje się pod drugą, sowiecką. Albin Tybulewicz jest przykładem polskiego nacjonalisty, polskiego endeka pozytywnie nastawionego do świata, dumnego ze swego dziedzictwa i zarazem otwartego na to, co przychodząc ze świata jest dobre i zdolne ubogacić tradycję Polski chrześcijańskiej, co nie naruszając fundamentu i zasadniczej konstrukcji polskiego bytu narodowego czyni go atrakcyjniejszym, nowocześniejszym, nie zgnębionym, ale optymistycznie patrzącym w przyszłość.

Albin Tybulewicz był znany w kręgach politycznych jako działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego, sympatyk Ruchu Młodej Polski, potem członek Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, bliski przyjaciel Wiesława Chrzanowskiego; był znany w świecie naukowym jako jeden z najwybitniejszych tłumaczy języka rosyjskiego; był znany jako społecznik potrafiący zorganizować licząca się pomoc dla kraju – ponad 175 20-tonowych ciężarówek – w potrzebie nocy kryzysu i stanu wojennego. Przyszedł czas, by Albina Tybulewicza i świat według niego, świat według polskiego endecka, poznało grono czytelników, także tych młodych. Może być on bowiem wzorem i autorytetem, niezłomnym w pragnieniu i czynieniu dobra – a takich bardzo nam dziś potrzeba.

Albin Tybulewicz (1929-2014) – jeden z nielicznych Polaków, którego biogram umieszczono w prestiżowym brytyjskim Who’s Who, działacz polonijny, czołowy działacz emigracyjnego Stronnictwa Narodowego i legendarny kurier tej partii do Polski, społecznik i filantrop. W czasach PRL-u zaangażowany w pomoc humanitarną dla Polaków, sympatyk i współpracownik Ruchu Młodej Polski, założyciel i lider londyńskich struktur Zjednoczenia Chrześcijańsko–Narodowego, światowej sławy tłumacz i redaktor periodyków naukowych oraz książek, ale przede wszystkich Przyjaciel Polski i Polaków, człowiek gołębiego serca i twardych przekonań. Posiadał imane brytyjskiego gentlemana połączony z literacką osobowością panów: Zagłoby, Jowialskiego i Samuela Pickwicka.

Tomasz Sikorski

Gdybym miał najbardziej osobiście scharakteryzować bohatera tej książki, powiedziałbym: niezawodny w przyjaźni, „całą rozległą stroną swego ducha” żyjący sprawami Polski i swego narodu, tak jak zachęcał do tego Roman Dmowski – jego polityczny Mistrz.

Aleksander Hall

…miałem okazję spotkać i dobrze poznać dwóch tak różnych, a tak mocno ze sobą zaprzyjaźnionych ludzi – śp. Wiesława Chrzanowskiego i Albina Tybulewicza. […] To było interesujące doświadczenie – zderzenie tak różnych charakterów: Pana Albina zawsze pełnego entuzjazmu, żywo i z optymizmem zainteresowanego każdą nową inicjatywą polityczną i Profesora pełnego dystansu i niekiedy mocno ironicznie komentującego te same pomysły i osoby.

Piotr Mierecki

…co mnie najbardziej fascynuje w historii Albina Tybulewicza, to jego nieustający i szczery entuzjazm dla polskich spraw. Nie jest to entuzjazm z rodzaju naiwnych i żyjących w poetyckich chmurach osób. To jest model z najlepszej endeckiej szkoły, czyli myślenie i działanie w kategoriach konkretów i z szacunkiem dla realiów. Polska to trudna i wymagająca miłość, a mimo to Albin Tybulewicz potrafił na swój sposób i – powtórzę to – z entuzjazmem z oddali jej służyć.

Robert Kuraszkiewicz

Link do recenzji, jaka ukazała się na jednym z blogów recenzenckich.

http://archiwummeryorzeszko.blogspot.com/2014/11/twardy-endek-albin-z-albionu.html

Książka ukazała się dzięki wsparciu finansowemu Fundacji im. Arkadiusza Rybickiego oraz Fundacji Rodziny Witaszków.

Patronat medialny: Muzeum Historii Polski, Myśl Polska, Niezlomni.com, Biblioteka konserwatyzm.pl, Ośrodek Badań Bibliograficznych Uniwersytetu Szczecińskiego


ISBN 978-8-36-074862-6
Format A5
Ilość stron 223
Oprawa miękka
Rok wydania

Podobne książki

Tagi: @TomaszSikorski, @RadosławPtaszyński